Z nowego domu
Naszym zdaniem Aura powoli zaaklimatyzowała się w naszym domu. Jest naszym pupilkiem. Bardzo lubi spać z nami w łóżku, lubi też jeździć autem z nosem na przedniej szybie. Uwielbia bawić się w śniegu, długie spacery oraz węszenie za wszystkim i wszędzie. Potrafi bardzo skutecznie prosić o smaczne kąski, które nie są przeznaczone dla niej. Jest bardzo przyjaznym i spokojnym psem. Nie przewraca domu do góry nogami kiedy musi zostać sama. Jest kochana. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że zdecydowaliśmy się na adopcję tego psa :)
WITAM
ZGODNIE Z OBIETNICĄ PRZESYŁAM KILKA NOWYCH FOTEK TIGERKA /"PERSZINGA"/.
JAK NA RAZIE JEST MU CHYBA U NAS DOBRZE, POMAŁU PRZYZWYCZAJA SIĘ DO NOWYCH WARUNKÓW. JEST TO ROZKOSZNY URWIS O NIESPOŻYTEJ ENERGII. WSZĘDZIE GO PEŁNO I NIE MOŻNA WEJŚC DO KUCHNI, BO JUŻ LECI LICZĄC NA COŚ DO SPAŁASZOWANIA.
ALE MAMY NADZIEJĘ, ŻE SIĘ W KOŃCU TROCHĘ USPOKOI.
POZDRAWIAMY SERDECZNIE I ŻYCZYMY WIELU CHĘTNYCH DO ADOPCJI
Przesyłam zdjęcia Berbecia ze swoją ukochaną siostrą Franią i braciszkiem Milem. Milo- piesek, którego znaleźliśmy ostatecznie okazał się bardzo trudnym i skrzywdzonym przez życie psem i został u nas ponieważ Damian rodzice nie mogli sobie z nim poradzić :) ma nieposkromiony charakterek i wszystkich się boi ale bezgranicznie kocha się z Berbeciem no i oczywiście bezgranicznie kocha nas. Teraz mamy dwie przylepy,które chodzą za nami nawet do łazienki- Berbeć i Milo!


-------------------------- Dzień dobry, Minął właśnie rok od czasu,kiedy dostałam od Państwa Graffiego. Zadziwia mnie fakt,że to już rok chociaż z drugiej strony, mam wrażenie, że pies jest z nami od bardzo dawna. Nie będę oczywiście oryginalna twierdząc,że jest wyjątkowy-pewnie tak,jak większość piesków, które trafiają do domów,gdzie się na nie po prostu czeka. Czasami mnie zadziwia,nie mogę zgłębić,co siedzi w jego głowie, co powoduje,że czasami się boi i drży a czasami warczy-bagaż jego psich przeżyć,które pozostaną dla mnie nieznane. Jest szalenie towarzyskim ale równocześnie kompletnie bezproblemowym współmieszkańcem. Dalece zaprzyjaźniony z naszymi sąsiadami, jak i ich psami i kotami,pozostaje z nimi bez problemów wtedy, gdy wyjeżdżamy a nie możemy go zabrać ze sobą. No cóż,jest po prostu dla mnie bardzo ważny. A poza tym popularny!-z pewną trudnością przyszło nam skupić się na przebiegu akcji filmu DAAS- nasza uwaga koncentrowała się przede wszystkim na wypatrywaniu naszego bohatera.I zdaje się, że go dostrzegliśmy! Pozdrawiam, dziękuję jeszcze raz za mojego przyjaciela i życzę wiele powodzenia! Iza Łowińska P.S. Załączam zdjęcie-jest dość aktualne. Proszę się nie sugerować miną kota-są na prawdę w wielkiej komitywie.
---------------------------- Witamy serdecznie!!! Mika jest już z nami od prawie dwóch miesięcy, zdążyła się już w pełni zaklimatyzować. Z każdym dniem pozytywnie nas zaskakuje, staje się też bardziej ufna. Od kilku dni spuszczamy ją ze smyczy w czasie spacerów, jest bardzo grzeczna, a zarazem energiczna i żywiołowa. Najbardziej jednak lubi spać na swoim ulubionym kocyku w otoczeniu swoich zabawek, co też czyni przy każdej okazji. Mika odmieniła nasze życie na lepsze, bardzo Wam dziękujemy za wszystko, co dla niej zrobiliście. Pozdrawiamy- Olimpia, Maciej i oczywiście najważniejszy członek rodziny- Mikusia!!!

fotki za to bardzo aktualne z wczorajszego spaceru. Borys czuje się dobrze jak na swój wiek niestety coraz bardziej widać po nim upływ czasu mój wet daje mu tak ok 11 lat borys to już dziadziuś ale za to jaki kochany.

---------------------- Witamy serdecznie , Avia ma sie znakomicie , jest już prawdziwym członkiem rodziny. Niewiem czy uwierzycie ale Avia ma nowego przyjaciela :) Państwo doskonale wiedzą jaki stosunek Avia miała do innych zwierząt od niedawna jej nieodłącznym kompanem jest kotek który mieszka z nami pod jednym dachem. Na początku nie spuszczaliśmy oczu Avii gdy zapoznawała sie z kotem ale teraz śpią razem , bawią się itp. Na dowód dołaczamy zdjecia Pozdrawiamy Serdecznie

-------------------------- Witamy serdecznie! Shiba/Emi juz na dobre zadomowila sie w swoim domku. Poczatki bywaja trudne,ale efekt na dzien dzisiejszy jest wspanialy:) EMI to kochana sunia,ktora musi czuc cieplo bliskiej osoby. Jest szalona,zwariowana,przekochana,cudowna. Uwielbia biegac,kopac w naszym ogrodku i szalec z kawalkami patykow.Jej przysmakami sa marchewki wykopane oczywiscie samodzielnie. DZIEKUJEMY ZA NASZA EMCIE!!!!!!!!!!! ZYCZYMY WSZYSTKIEGO DOBREGO. OBY SWIAT MIAL WIECEJ TAK WSPANIALYCH LUDZI JAKIMI JESTESCIE WY.POZDRAWIAMY:)
---------------------------------------- Witamy,
Miluś /Maciuś/ jest u nas już prawie miesiąc. Z tego leciwego, kociego filozofa zrobił się zadziorny, szalony kotek . Ma ogromny apetyt ale jest przy tym bardzo wybredny i nie wszystko mu smakuje. Jest już conajmniej dwa razy większy. Nie możemy sobie tylko poradzić z podgryzaniem i drapaniem naszych rąk, co regularnie robi podczas zabawy. Wiele mu wybaczamy /np. ostrzenie pazurków na tapecie, siusianie poza kuwetą/ bo potrafi być bardzo słodki i kochany. Czekamy aż z tego kociego dzidziusia wyrośnie duży kocur. Codziennie uczymy się siebie, swoich nawyków i rozpoznajemy jego potrzeby.
A tak poza tym, to przy każdej okazji opowiadamy o Państwa działalności i jesteśmy pełni podziwu dla Waszej pracy, i zaangażowania.
Pozdrawiamy,
Gabryś i mama Paulina
PRzesłyłamy aktualne fotki Avii :) Nie wiedzieliśmy że tak lubi arbuzy. Jest wspaniała jedyny problem to wyjście z nia gdzies w miejsca publiczne , ludzie wytykają ją jako bestie , ale niestety potrafi rzucić sie na osobę która przechodzi obok , rowery oraz dzieci. Na szczęście na codzień jest na wsi z dużym ogrodem i tam szaleje za kotami. Juz nie prubuje tak uciekać , chociaz raz pobiegła za kotek przeskakując siatke na wysokość klatki piersiowej. Porysowała sobie delikatnie brzuch ....no ale kot był ważniejszy :) Pozdrawiamy


---------------------------------
Witam. Coris zupełnie się już zadomowił:) Nadal jest bardzo grzeczny i kochający,jedyny problem jaki z nim mam to to,że nie bardzo chce mnie słuchać.. .Nie wiem jak nauczyć go,żeby nie skakał na gości i nie łasił się do nich non stop,nie trącał ich mokrym nosem i nie lizał,bo nie każdy to lubi.Nie reaguje na żadne komendy typu :"odejdź","idź stąd","idź się połóż" itp.Nawet stanowcze odsunięcie go nie skutkuje. ..Nie chciałabym,żeby przez psa przestali odwiedzać mnie znajomi i rodzina.Na spacerach jest na tyle grzeczny,że idzie obok wózka,tuż przy przednim kole ,nie ciągnie smyczy.Od jakichś dwóch tygodni spuszczam go czasem ze smyczy i jest wtedy megaszczęsliwy,biega sobie po łące jak szalony:) Bardzo lubi się z psem koleżanki (na zdjęciu z Corisem) ,tyle tylko,że tamten puszczany jest całkiem wolno i' Coris gna za nim na oślep:( Nie reaguje na moje wołanie i muszę szukać go po osiedlu...Nie wiem jak to zmienić...żeby trzymał się domu.Inne psy raczej go lubią (nawet te,które zazwyczaj do innych są agresywne) a Coris w kontaktach jest bardzo ostrożny i nieufny.Co dziwne,boi się kotów (oprócz jednego;)).W sumie to do ludzi jest zbyt ufny,podchodzi do każdego,łasi się,przypuszczam że gdyby do domu wszedł złodziej to Coris powitałby go z radością; )Karmię go gotowanym jedzeniem,do którego zawsze dosypuję garść suchej karmy.Przybrał na wadze,już nie widać mu żeber a boki nie są takie zapadnięte;) Martwi mnie tylko wypadanie sierści,które po krótkiej przerwie bardzo się nasiliło.Daję mu witaminy i codziennie czeszę,za każdym razem wyczesuję dwie garści sierści.Nawet podczas głaskania się z niego sypie...Mam nadzieję,że to przejściowe.. .Zęby ma zdrowe i nie ma kamienia,ale uszu nie da sobie czyścić,jest bardzo ruchliwy,kręci głową i drepcze w miejscu,boję się,że mogłabym zrobić mu krzywdę.Uwielbia leżeć na balkonie a odkąd wyrzuciłam materacyk,jego miejscem do spania stał się fotel:) Polubili się z moim synem,Coris często kładzie się obok wózka albo łóżka,w którym leży :)) Albo opiera się łapami o bok wózka i liże Adriana:) Tak się do niego przyzwyczaiłam,że nie wyobrażam już sobie,że mogłoby go nie być.Cieszę się,że jest z nami i jeszcze raz Wam dziękuję za niego:))) Jak będziecie w okolicy to serdecznie zapraszamy ,ciekawe czy Was pozna? Pozdrawiam,Renata Prucnal.



Witam
Dawniej byłem Rodan teraz jestem Rocki. Przesyłam wam moje zdjęcie byście o mnie nie zapomnieli. Jestem wdzięczny, że dzięki waszej pomocy mogłem znaleźć nowy dom, gdzie mnie kochają i Weście chodzę na długie spacery. Jeszcze raz dziękuję za to, że dzięki wam miałem nadzieje na dobre życie, Rocki.Witam! Przesyłamy obiecane zdjęcia Diggerka po kąpieli. Pozdrawiamy!
----------------------------------------- Nestor już się przyzwyczaił do nas i do nowego miejsca. Cieszy się gdy wracamy do domu. Lubi jeść i spać, ale z chęcią chodzi na spacery. Strasznie chrapie. ;) Pomrukuje na małe dzieci. Przesyłamy kilka zdjęć. Dziękujemy i pozdrawiamy. ;)Nestor - zdjęcia z nowego domu



Witam!
Przesyłam załączniki zdjęć pieska suczki Tinki (Rota)
Tina ma się u nas dobrze jest bardzo mądrym i grzecznym p
ieskiem dużo figluje, jest przyjazna z ludźmi i z dziećmi : )
jedynie czego nie lubi to zostawać sama w domu : )
nawet na wakacje albo na jakieś dłuższe wyjazdy
zabieramy ja se sobą : )
Chodzimy z Tinka na spacery zawsze zabiera ze sobą swoje
maskotkę ''kotka'' albo jakąś kość :)
Jesteśmy bardzo zadowolenie z pieska i cieszymy się
ze mogliśmy pomóc znałeś dom dla Tinki. Serdecznie
pozdrawiamy i zapraszamy do odwiedzenia nas!
Pozdrawiam Marta Jastrzembska.

----------------------------------------------------
Pozdrowienia od bardzo śpiącego Diggera :)
W sobotę Digger pierwszy raz ani razu nie nasikał w domu.
Trzymajcie kciuki żeby ten sukces powtórzył też w niedzielę ;)
Po kastracji szybko doszedł do siebie, tylko trochę zniewieściał
i teraz nawet mu się nie chce łapki podnosić jak robi siusiu.
Pozdrawiamy!
Odbieraliśmy od Państwa kotkę "Nelly" No więc mała jest już bardzo żywiołowa, i juz coraz więcej się bawi niż śpi podobnie jest z jedzeniem nie najada się na raz, a zjada po troszku. Załatwia się pięknie do kuwetki. Pierwszą noc spała na sporym miśku pluszowym (upatrzyła sobię) co zresztą będzie na zdjęciu, ale juz kolejne noce śpi z nami w łóżku bardzo intensywnie mrucząc :) Bardzo sprawnie wskakuje na kanapę. Ogólnie jest super ! . W załączniku zdjęcia małej, następne prześlemy jak będzie juz widać jak podrosła :)
A tak od nas, to chcieliśmy napisać ze jesteśmy pełni podziwu dla tego co robicie dla tych zwierząt, bo oprócz życia prywatnego, pracy, poświęcacie jeszcze z zamiłowaniem czas tym biednym i bezradnym zwierzakom. Na prawdę jesteśmy pełni podziwu i szacunku dla Was.
Pozdrawiamy
Weronika i Grzegorz

-----------------------------------------------------------

witam, maluchy ważą po 25 kilo, rozrabiaja jak zawsze, sa uśmiechniete i zadowolone :) Chacarite bedziemy teraz sterylizowac, bo niestety jest juz z niej panna i ciezko bedzie je upilnowac.
pozdrawiam,
Magda

..................................................................................................................
Dzień dobry
przesyłamy zdjęcia naszego Gucia adoptowanego od Państwa w zeszłym roku. 5 września skończył rok. mamy nadzieję, że jego rodzeństwo też znalazło dom.
pozdrawiamy
Kamila i Krzysztof
(na zdjęciu Gucio w wieku 4-m-cy)

.....................................................................................................................................
